środa, 16 lipca 2008

Kamieniolomy cz. I.

Kurwa, dzwiek mi sie zesral, piszczy cos. Zajme sie tym wieczorem ale teraz sie muzyki sluchac nie da.  We wtorek jebiac w kamieniolomie oparty o lom pomyslalem ze warto byloby opisac ludzi ktorzy kraza wokol mnie. Tak zrodzil sie pomysl na cykl opowiesci, nie wiem moze jedno-dwu, a moze dziesiecio czesciowy. Cykl raczej z rodziny tych zabawnych, juz dawno planuje napisac cos madrego ale wy jeszcze tego nie pojmiecie, narazie onanizuje sie goraczkowo przy liczniku wejsc na strone, a jak zauwazylem tylko teksty smieszne, wulgarne i w moim stylu sciagaja plebs. Chyba bede musial bloga podzielic na kilka rozdzialow - rodzajow tekstow. Zobaczymy. 

Konczac wstep ktorego nie planowalem przejdzmy do opisu wspol roboli. Sa to ludzie poczawszy od inteligentnych, normalnych osob ktorych nie bede opisywal az po stek debili - niektorych sympatycznych, a na niektorych szykuje cos ekstra w ostatnim tygodniu roboty.

Szefowa - Jest ich kilka, ta akurat ma na imie podobnie jak kapo w Birkenau. Gdyby mnie tak rodzice ochrzczili popelnilbym rytualny mord albo harakiri. Nie dosc tego, ta osoba jest tak zjebana jak dziwka po calonocnej pracy. Nie chce mi sie za wiele o niej pisac bo nie widze jej za wiele choc zdarzyla popelnic jeden z wiekszych bledow -  sprobowala ze mna dyskutowac. Tego sie nie robi, nigdy. Choc jest w czolowce najbogatszych Belgow[cos kolo 20 miejsca] to nigdy nie byla na urlopie. Chyba jej zafunduje dwutygodniowy pobyt w Pripjat - taki Ukrainski Ciechocinek niedaleko Czarnobyla.

Dziadek - Dziadek ktory ma chyba problemy z erekcja. Caly dzien siedzi na widlaku nigdy z niego nie schadzac - nawet do sracza nim jedzie. Do tego wszystkiego ma problemy z samoocena, gowno robi caly dzien, a smie pokazywac mi ze sie opierdalam. Wczoraj gdy pokazal mi zegarek po powrocie z toalety popukalem mu sie w czolo i wydarlem ryja zeby mi napelnil maszyne gownem ktore wozi. Na odchodne kombinuje mu cos zrobic, nie wiem jeszcze co...Dosyc plugactwa!

Ktos - Nie moge zapamietac jego imienia podobnie jak zrozumiec co on musi robic. Wydaje mi sie ze zostal wynajety by mnie obserwowac i gadac z dziadkiem. Nie szanuje go za to ze spierdala od razu jak przychodzi szefowa, nie wiem co robi, mam teorie ktora twierdzi ze chowa sie w maszynie do zgniatania foli. Zaobserwuje chuja. Lubie go za to ze zawsze mi mowi czy cos sie zmienia, puka sie szefowej w glowe ale tylko jak nikt nie widzi i doslownie nic nie robi. Jego zostawie w spokoju choc wozi sie do kibla z dziadkiem na widlaku, a za to powinno grozic odciecie reki albo zostawienie w maszynie od folii na cala noc. 

W nastepnym odcinku:

Marline co wyglada jak chlop, Baba ktora spi z otwartymi oczami i nie przestaje gadac, a takze pare innych wynalazkow. A dzis nastepne 8h w tym burdelu, II zmiana. 

Chcac pokonac Babilon,
Cachens

11 komentarze:

Anonimowy pisze...

Cach-pracuje tu jako robol a mądrzy się jakby był co najmniej prezesem.Jakoś da się przeżyć,w końcu to jeszcze dziecko.Zazdrości ludziom prawie wszystkiego(pewnie ma kompleksy)-to też da się wytłumaczyć.Biedny Polaczek!Reprezentuje najniższą klasę społeczną,a próbuje "zarżnąć" inteligencika.Powodzenia! A i poszukaj w internecie(jeśli wiesz jak i co)na pewno gdzieś zwolnila się posada operatora śmieciarki(lubisz się w tym babrać).To twoj żywioł,będziesz się czuł tam jak u siebie.To miejsce gdzie ludzie(MOŻE,pewności nie ma) pomyślą,że naprawdę jesteś inteligentny, mądry i masz ukryte zdolności.Może dostaniesz awans...

<b>Cachens.</b> pisze...

Witaj domokrazco!
Tak, robie przez wakacje jako fizol, robol, jebaka i jestem z tego dumny! Zarabiam pewnie wiecej niz ty w swojej robocie a'la rozdawca ulotek. Zazdroszcze ludziom czegokolwiek? Widzisz permamentny debilu, tak to moj blog moge Cie obrazac i mam to gdzies, nie znasz mnie i nigdy nie poznasz wiec skad mozesz wiedziec? Na pewno napisalem cos co Ci sie nie spodobalo na ktoryms z for, odreagowales? Awans dostalem, ostatnio jechalem widlakiem. Smigaj na ulice rozdawac ulotki.

Agnieszka pisze...

witaj Cachensie, trzeba Ci pogratulować lekkiego pióra ;D całkiem fajnie się czyta to co tworzysz ;)
nieźle sobie tyrasz... ale przynajmniej jest o czym pisać ;) ja odkąd bezsensownie sprzedaje pewną żałosną, przez-nikogo-nie-kupowaną gazetę, której nazwy tu nie wymienię i stoję po parę godzin koło hali targowej również mam inspirujące przeżycia... może też powinnam założyć bloga? ;)
ogólnie pozdrawiam "Polskiego chłopca z Belgii" ;)
ps. dobrze, że cyber sex Cię nie kręci xD
ps.2 powrotu do zdrowia, nogo xD

<b>Cachens.</b> pisze...

Ja nie tyram, ja jebie. Co do nogi to widze ze ktos sie pochwalil, no coz mialem o tym nawet notke napisac. Zobaczymy. Nie bloga nie zakladaj, nic co zwiazane z Hala Targowa w Rzeszowie nie moze byc ciekawe. Tak wiem, kawal chuja ze mnie.

Dziad.

Agnieszka pisze...

pff..
cholera, niepotrzebnie to napisałam..

Anonimowy pisze...

Debile jakich mało! No,ale swój do swego ciągnie...

Cachens. pisze...

No, dlatego i ty tu jestes?

Anonimowy pisze...

Bij na frytki brzydki!

Serpentine pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Anonimowy pisze...

Do tej lufy Agnieszki: To ja wpadne tam pod hale po gazetke i z mila checia Cie zapoznam.

Anonimowy pisze...

CZAKUŚ to ja widze że Ci się całkiem w głowce POPIERDOLILO:|:|
jak takie glupoty piszesz.....
Lepiej EURO przysylaj i nie pierdol!!!!!!!!!
duże Bajo